STUDIO POLAKÓW Dorota Łosiewicz rozmawia z panami Markiem i Julianem o opozycji. Wyślij zgłoszenie do programu ⬇️___Zainstaluj bezpłatnie aplikację mobilną i Sklep Książki Biografie Wywiady, wspomnienia Moi rodzice (okładka miękka) Wydawnictwo: The Facto Data premiery: 2014-05-21 Liczba stron: 288 Opis Opis Najbardziej wyczekiwana książka ostatnich lat. O Lechu i Marii Kaczyńskich opowiada ich córka. To przede wszystkim historia wielkiej, czułej miłości. Poza tym to saga rodzinna – dowiemy się z niej, jakim ojcem i dziadkiem był Prezydent RP i jakie ubranka dla lalek szyła Pierwsza Dama. Ale Marta Kaczyńska nie unika też tematów politycznych. Opowiada o dawnych przyjaciołach ojca, którzy stali się jego wrogami. I kreśli portret Lecha Kaczyńskiego jako wizjonerskiego męża stanu. Szczególnie poruszające są wspomnienia autorki z tragicznego kwietnia 2010 roku. Książkę ilustruje ponad 120 unikatowych zdjęć, głównie z prywatnego archiwum Marty opis pochodzi od wydawcy. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1095285183 Tytuł: Moi rodzice Autor: Kaczyńska Marta , Łosiewicz Dorota Wydawnictwo: The Facto Język wydania: polski Język oryginału: polski Liczba stron: 288 Numer wydania: I Data premiery: 2014-05-21 Rok wydania: 2014 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 27 x 220 x 165 Indeks: 14635847 Recenzje Recenzje Kaczyńska Marta Łosiewicz Dorota Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane Prezes PiS został zapytany przez PAP o wypowiedzi polityków opozycji, m.in Izabeli Leszczyny, Ryszarda Petru czy Andrzeja Domańskiego, którzy mówili m.in., że „w budżecie państwa na 2023 r. jest gigantyczna dziura Morawieckiego”. Według nich, budżet jest nierealny; zapowiedzieli też stworzenie „białej księgi finansów”.

O nowo narodzonej Anielce i innych codziennych cudach z Dorotą Łosiewicz rozmawia Agata Puścikowska Agata Puścikowska: Jakbyś zareagowała rok temu, gdybyś usłyszała: „W 2015 r. będziesz w czwartej ciąży, napiszesz książkę o cudach, a następnie doświadczysz cudu?”. Dorota Łosiewicz: Pewnie bym nie uwierzyła. Natomiast 15 lat temu podobny scenariusz wręcz bym wyśmiała. Wtedy byłam daleko od Kościoła, od Boga. Jakoś w dzieciństwie nikt nie próbował mnie do niego doprowadzić. Swoją drogę znalazłam sama, będąc już dorosłą osobą. To było nawrócenie małymi krokami, bez spektakularnych wydarzeń. Wyszłam za mąż za wierzącego mężczyznę, któremu zależało na wspólnym chodzeniu do kościoła i wychowaniu dzieci w wierze. Teraz wiem, że on nie przypadkiem został postawiony na mojej drodze, bo od niego wszystko się zaczęło. Zaczęłam regularnie chodzić do kościoła, uczestniczyłam w nabożeństwach. Łaska zaczynała działać, a we mnie rodziła się wiara. Zaczęłam w przypadkach widzieć Boże plany. Doświadczać Jego obecności. Gdy dwa lata temu przeżyłam trudne doświadczenie zawodowe, wzmocnił mnie. Ktoś, kto się za mnie modlił, otrzymał dla mnie słowo: „Niech zawstydzą się zuchwali, bo niesłusznie mnie dręczą, ja będę rozmyślał o Twoich przykazaniach. Niech zwrócą się do mnie bojący się Ciebie i ci, którzy uznają Twoje napomnienia. Niech serce moje stanie się nienaganne w Twych ustawach, abym nie doznał wstydu”. Postanowiłam wtedy całkowicie już iść drogą nawrócenia. I słowo się wypełniło. Poszłaś za tym słowem? Poszliśmy razem. Pojechaliśmy nawet na rekolekcje dla małżeństw. Odkryliśmy swoją miłość na nowo. Odnowiliśmy przysięgę małżeńską. Podczas rekolekcji modlono się również za nas wstawienniczo. I kolejne słowo, które otrzymaliśmy: „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia”... Boże Narodzenie zbliżało się wielkimi krokami. Podczas porządków opróżniliśmy wszystkie szafy z maleńkich ubranek (mieliśmy troje sporych już dzieci) i dziecięcych akcesoriów. Oddaliśmy potrzebującym pięć gigantycznych toreb. Bo „wszystkie dzieci już w domu”? Tego typu deklaracje często się zabawnie kończą. Jak to się mówi: „Chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swoich planach”. Jak się okazało, te były inne. W styczniu zrobiłam test ciążowy. Dwie kreski. Zapytałam od razu męża, oczywiście żartując, czy możemy odzyskać nasze dziecięce ciuszki. Ale nie musieliśmy. Gdy wieści rozeszły się wśród przyjaciół, wszystko wróciło do nas podwójnie. Ale zanim zaczęłam się na dobre cieszyć nowym dzieckiem, przeżyliśmy trudny moment. Poszłam do przychodni, żeby potwierdzić, że czekam na malucha. Lekarz zbadał mnie, ale nie potwierdził ciąży. Wysłał na USG. Badanie trwało... zbyt długo i w ciszy. W końcu lekarz stwierdził, że w macicy jest krwiak, ciąży potwierdzić nie może. I jeśli jest w ogóle jakaś ciąża, to pozamaciczna. Pojechałam do warszawskiego Szpitala Świętej Rodziny. I znów wynik USG: dziecka nie widać, niestety krwiak był widoczny. W szpitalu okazało się też, że mam podwyższony poziom hormonu Beta-HCG, tzn., że ciąża jest, ale fakt, że jej nie widać, wskazuje na ciążę pozamaciczną. Zostałam w szpitalu. W niedzielę położne zaczęły mnie szykować psychicznie na laparoskopię, zabroniły chodzić. Zabieg miał się odbyć w poniedziałek. Ponieważ mieliśmy w tym czasie pojechać na Eucharystię do zaprzyjaźnionej Wspólnoty „Święta Rodzina”, dałam znać, że się nie pojawimy. Wysłałam SMS do kolegi: „Nie dojedziemy, bo jestem w Szpitalu Świętej Rodziny”. I czekałaś... Sama. Mąż wrócił z dziećmi do domu. Zostałam sama na sali. Nagle zaczęłam płakać (czy może raczej ryczeć). Płakałam i płakałam. W tym płaczu, który pojawił się nie wiadomo skąd, równie nagle nabrałam absolutnego przeświadczenia, że jest we mnie mała duszyczka i że powinna się tam czuć najbezpieczniej. A nie jest bezpieczna! Czułam po prostu, że mojemu dziecku grozi śmierć. Ten mój płacz był zresztą przedziwny: jakiś oczyszczający, do głębi prawdziwy, trochę jakby spoza mnie. Skończył się tak samo, jak się zaczął. Nagle. A ja byłam... uspokojona. Minęła godzina, może trochę więcej. Drzwi sali się uchyliły i weszli ludzie ze Wspólnoty „Święta Rodzina”. „Poczuliśmy, że musimy przyjechać” – tłumaczyli. Zapytałam, czy wcześniej modlili się za mnie. Odpowiedzieli, że tak. I już wiedziałam, dlaczego tak płakałam. I od Kogo był ten płacz. W szpitalu przyjaciele ze wspólnoty modlili się nade mną. Szczerze mówiąc, bałam się, że do sali...

W tym odcinku bloga „Między nami Mamami” Dorota Łosiewicz radzi, jak sobie radzić z dolegliwościami w okresie połogu. Odcinek 20: Pielęgnuj z głową! Kosmetyki dla noworodka Nie musisz kupować maleństwu tony kosmetyków. Sprawdź, co ci się przyda w pierwszych miesiącach życia dziecka, a z czego możesz śmiało zrezygnować.
Data utworzenia: 8 września 2019, 22:10. Pokonaliśmy wiele przeszkód, a największą byliśmy my sami. Gdy zrozumieliśmy, że wszystko jest kwestią podjęcia decyzji i zgodą na ryzyko, zaczęły się między nami dziać cudowne rzeczy – mówi o ich wspólnym życiu Dorota Landowska. – W naszym związku bywają trudne chwile, ale to właśnie one najwięcej o nas mówią, o tym, kim tak naprawdę jesteśmy. Stawialiśmy sobie wiele przeszkód, jakby sprawdzając, ile możemy wytrzymać – dodaje Mariusz Bonaszewski. Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Foto: AKPA To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, nie od razu między nimi zaiskrzyło. Do swojego związku dojrzewali powoli, byli ostrożni i pełni nieufności. Kiedy w połowie lat dziewięćdziesiątych spotkali się na nagraniu audycji w jednej z rozgłośni obydwoje mieli za sobą nieudane związki i ani w głowie im było wiązać się ponownie z kimś na stałe. – Gdyby wtedy stanął koło mnie Anioł Stróż i powiedział, że ten mężczyzna będzie dzielił ze mną życie, parsknęłabym śmiechem. Mariusz do radia przyniósł ze sobą egzemplarz „Hamleta” Szekspira, z którym się nie rozstawał. „No, to już przesada! Jeszcze mu tylko czaszki brakuje do kompletu”, pokpiwałam po cichu. A on rzeczywiście przygotowywał się do głównej roli w warszawskim Teatrze Dramatycznym – opowiadała po latach pani spotkali się ponownie, pracując przy spektaklu „Ninoczka” w warszawskim teatrze Scena Prezentacje. Dużo podróżowali z przedstawieniem po kraju, a wspólnie spędzone godziny zbliżyły ich do siebie. – Po raz pierwszy tak się przed kimś otworzyłem. Miałem ogromną potrzebę opowiedzenia o tym, z czym się zmagam i byłem bardzo ciekawy jej reakcji. Zakochany człowiek nie wie, co się z nim dzieje. Chce się dowiedzieć: czego my właściwie od siebie chcemy? Co to za szaleństwo? Czułem, że dzięki Dorocie poznaję siebie – wspominał pan Mariusz. Jak sam przyznawał zakochał się w jej... krzywych nogach, od których nie mógł oderwać wzroku. Pierwsze wspólne lata nie należały jednak do łatwych. Pełni obaw przed kolejnym emocjonalnym rozczarowaniem tworzyli dość specyficzny związek. Nie zamieszkali razem i nie widywali się zbyt często. Ale kiedy już się spotykali potrafili przegadać przez wiele godzin. – To było poszukiwanie bezpiecznych przestrzeni w związku, potrafiliśmy się chować, wycofywać i nie widywać nawet trzy miesiące. Każde z nas chciało mieć swój obszar wolności. W tej szamotaninie łatwo było coś popsuć, przegapić – mówiła aktorka, dla której fakt, że zostali razem zakrawał na mały cud. – Naprawdę trzeba kogoś mocno kochać, by zgodzić się na taką huśtawkę emocji i festiwal kompromisów – na świecie pojawiły się ich dzieci, Marysia i Staś, nie zdecydowali się na ślub, bo pani Dorota wychodziła z założenia, że formalności nie są im do szczęścia potrzebne. Na ten krok zdecydowali się dopiero po siedemnastu latach znajomości, w 2013 roku. Aktorka, ku uciesze życiowego partnera dojrzała wreszcie do tego, by sformalizować swój związek. – Mariusz oświadczał mi się kilkanaście razy. Ale to ja zaproponowałam: „Może w końcu to ja ciebie poproszę o rękę. I będziemy kwita”. Nie stały za tym powody finansowe, wspólne kredyty czy sprawy formalne. Chcemy być razem, dlaczego więc nie jako mąż i żona? Nie nosimy jednak obrączek, bo mamy je w sercu – zwierzała się pani Dorota w jednym z nielicznych wywiadów, gdyż obydwoje niezbyt często udzielają się na łamach kolorowych pism. Rzadko też pojawią się na branżowych bankietach i imprezach, bo wolny czas wolą spędzać w rodzinnym gronie. To dla nich największe szczęście. – Bez rodziny już dawno bym się rozpadł. Mógłbym być gdzie indziej. Odbyć rejs przez północny Atlantyk, pływać kutrem wokół Bornholmu, łowić łososie i dorsze. To wydaje mi się świetne. Ale nie jestem sam, mam rodzinę. Ona jest nie do porzucenia. Tej straty bym nie zniósł. Marzenia nie muszą się spełniać, to nie przekreśla ich wagi – mówił jakiś czas temu Mariusz Bonaszewski. – Mam w sobie takie pokłady uczucia, że nawet gdybyśmy się rozstali, nie przestałabym go kochać. Inny mężczyzna? Ja nie widzę innych mężczyzn – dodaje Dorota Landowska. Dziwne objawy choroby u Bonaszewskiego. To był gruczolak przysadki! Lekarz zobaczył gwiazdę „Przyjaciółek” w telewizji. Diagnoza miała być przerażająca Zobacz także /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską AKPA /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską i dziećmi AKPA /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską Kapif /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską Ireneusz Sobieszczuk/TVP / East News /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską Ireneusz Sobieszczuk/TVP / East News /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską Kapif /7 Mariusz Bonaszewski z żoną Dorotą Landowską Kapif Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Dorota Naruszewicz - zdjęcie z galerii: Była gwiazda serialu „Klan” pozuje nago na Instagramie GALERIA: Była gwiazda serialu „Klan” pozuje nago na Instagramie Włącz obsługę języka JavaScript, aby strona działała prawidłowo.
#12 Helena Pyz: Oni mnie nazywają mamą, bo ja ich po prostu kochamRozmowa z Heleną Pyz, polską lekarką i misjonarką świecką, a dla kilkuset dzieci Ośrodka Leczenia Chorych na Trąd w Jeevodaya w Indiach po prostu „Mamą”. Wyróżniona w konkursie „Człowiek bez barier 2019”, laureatka między innymi „Orderu Uśmiechu” i nagrody TOTUS. W rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowiada o tym jak znalazła się w Indiach, jak na co dzień od 30 lat wygląda jej praca z ludźmi trędowatymi i dlaczego dzieci z ośrodka w Jeevodaya nazywają ją mamą. Cały wywiad do przeczytania na 09:48December 28, 2020#11 Dorota Gawryluk: Macierzyństwo to absolutnie sprawa numer jeden w moim życiuRozmowa z Dorotą Gawryluk, mamą 27-letniego Nikona i blisko 10-letniej Marysi, dziennikarką, szefową Wydarzeń i Polsatu News, czterokrotnie nominowaną w plebiscycie Telekamery, a także nominowaną do nagrody Grand Press. W rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowiada o tym, co pomaga jej łączyć dwa niezwykle pasjonujące światy, a zarazem znajdujące się na przeciwległych biegunach - dziennikarstwo i macierzyństwo. Mówi również o tym czym jest dla niej bycie mamą i jak to jest wychowywać dzieci, między którymi różnica wieku wynosi blisko 18 lat. Cały wywiad do przeczytania na 19, 2020#10 Jadwiga Emilewicz: Rodzina jest paliwem moich wszystkich aktywności, także tych politycznychRozmowa z Jadwigą Emilewicz, mamą trzech fantastycznych synów, a do tego poseł i polityk, która dotychczas pełniła m. in. funkcje wiceprezesa Rady Ministrów, ministra przedsiębiorczości i technologii oraz ministra rozwoju. W rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowiada o tym jak wielkim wyzwaniem jest pogodzenie polityki z byciem mamą trzech dorastających synów. Usłyszymy o macierzyńskich dylematach, a także o tym jaką cenę płaci cała rodzina, gdy mama-polityk jest osobą publiczną, zaangażowaną w pracę 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Cały wywiad do przeczytania na 11, 2020#9 Małgorzata Kożuchowska: Pogodzenie macierzyństwa z życiem zawodowym jest trudne, ale nie jest niemożliweRozmowa z Małgorzatą Kożuchowską, aktorką i mamą sześcioletniego Jasia. W rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowiada o tym czym dla niej jest macierzyństwo, kiedy odkryła w sobie instynkt macierzyński i zapragnęła mieć dziecko, a także jak zmieniło się jej spojrzenie na pracę aktorską po urodzeniu syna. Cały wywiad do przeczytania na 04, 2020#8 Karolina Naja: Nie udałoby mi się połączyć macierzyństwa z karierą sportsmenki, gdyby nie wsparcie od rodziny i drużynyRozmowa z Karoliną Nają, mamą trzyletniego Miecia i multimedalistką najważniejszych międzynarodowych imprez sportowych w kajakarstwie. O tym jak udało jej się powrócić do czynnego uprawiania sportu na najwyższym, światowym poziomie po urodzeniu syna, jak przygotowuje się do przyszłorocznych Igrzysk Olimpijskich w Tokio i jak wygląda dzień mamy-sportsmenki opowiada w rozmowie z Magdaleną Szefernaker. Cały wywiad do przeczytania na 27, 2020#7 Dorota Łosiewicz: Wszystkie życiowe decyzje podejmowałam z myślą o dzieciach i rodzinieRozmowa z Dorotą Łosiewicz, mamą czwórki dzieci: 15-letniej Mai, 12-letniego Janka, 10-letniej Hani i 5-letniej Anielki, a do tego dziennikarką telewizyjną i prasową, prowadzącą m. in. „W tyle wizji” i „Kwadrans Polityczny” w TVP INFO oraz autorką książek. W rozmowie z Magdaleną Szefernaker odpowiada m. in. na pytania czy praca zawodowa pomaga jej w wypełnianiu funkcji mamy, jaka jest jej recepta na to, by połączyć macierzyństwo z pracą dziennikarki i pisarki, a także kto pomaga jej w utrzymaniu balansu pomiędzy domem a pracą. Opowiada również o tym, jakie są jej "grzechy macierzyństwa", a także dlaczego nie można jej znaleźć na Twitterze czy Instagramie. Cały wywiad do przeczytania na 18, 2020#6 Barbara Socha: Praca zawsze była dla mnie numerem dwaRozmowa z Barbarą Sochą, pełnomocnikiem rządu do spraw polityki demograficznej i mamą trzech synów: Janka (18 lat), Antka (16 lat) i Franka (10 lat) oraz dwóch córek: Marysi (12 lat) i Magdy (6 lat). W rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowie o tym jak przez ostatnie blisko 20 lata udawało jej się łączyć pracę zawodową zajmując kierownicze stanowiska w międzynarodowej korporacji z wychowywaniem pięciorga dzieci. Usłyszymy też o ciężkich przeżyciach, których doświadczyła na początku macierzyństwa, nieocenionym wsparciu męża przy każdym kolejnym powrocie do pracy po urlopie macierzyńskim, a także dowiemy się co pomaga jej skutecznie osiągnąć balans między pracą a domem. Cały wywiad do przeczytania na 13, 2020#5 Małgorzata Ostrowska-Królikowska: Rodzina zawsze była dla mnie priorytetemRozmowa z Małgorzatą Ostrowską-Królikowską, aktorką telewizyjną, teatralną i filmową oraz mamą pięciorga dzieci - Antka, Janka, Julki, Marceliny i Ksawerego. Aktorka w rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowiada o tym, jaka jest jej recepta na znalezienie balansu między życiem zawodowym a rodziną. Pytana o to jak udaje jej się pogodzić rolę mamy z rolą aktorki odpowiada, że nie jest łatwo, a życie to kwestia wyboru. - My planowaliśmy z Pawłem dużą rodzinę, chcieliśmy mieć dzieci, byliśmy otwarci na dzieci i na to, co przyniesie los. I nie narzekam, aczkolwiek nie namawiam - podkreśla Ostrowska-Królikowska. Zaznacza również, że dzieci są dla niej wszystkim i dają jej niesamowitą radość. Cały wywiad do przeczytania na 05, 2020#4 Klaudia Marzec: Staram się spełniać w roli wieloetatowej mamyRozmowa z Klaudią Marzec, mamą blisko 4-letniego Oliwiera i pierwszych w Polsce sześcioraczków - Neli, Kai, Malwiny, Zosi, Tymona i Filipa. W rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowie o tym, jak odnalazła się w nowej sytuacji, kiedy z mamy jedynaka od razu została mamą siedmiorga dzieci i ile czasu zajęło jej nauczenie się funkcjonowania w nowych realiach. Po raz pierwszy publicznie powie o tym, że w przyszłości chciałaby wrócić do pracy zawodowej, ale nie wie czy kiedykolwiek będzie to możliwe. Podzieli się także tym czym dla niej jest macierzyństwo i jakie są pozytywne aspekty bycia mamą takiej gromadki dzieci. Cały wywiad do przeczytania na 07:38October 28, 2020#3 Anna Skórzyńska: Przede wszystkim jestem mamąRozmowa z Anią Skórzyńską, mamą trójki fantastycznych dzieciaków – 11-letniegio Antosia, 9-letniej Helenki i 3-letniej Marysi, a zarazem pomysłodawczynią i założycielką Szumisiów. Ania w rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowie o tym, jak macierzyństwo pomogło jej odnaleźć swoje miejsce w biznesie, a także pracę, która jednocześnie stała się jej pasją. Zdradzi również jak to jest być bizneswoman w męskim świecie biznesu i jak to jest pracować na własny rachunek mając przy tym trójkę dzieci. Cały wywiad do przeczytania na 08:04October 28, 2020#2 Lidia Sadowa: Macierzyństwo jest rozwojem samej siebieRozmowa z Lidią Sadową, która od dzieciństwa marzyła o tym, by zostać aktorką i udało jej się spełnić to marzenie, ale podjęła też inne niezwykle ważne wyzwanie – została mamą i to mamą trójki fantastycznych, pełnych energii chłopaków – 4-letniego Jędrusia, 2-letniego Witka i siedmiomiesięcznego Józia. Aktorka w rozmowie z Magdaleną Szefernaker opowie m. in. o ciężkiej pracy i wyrzeczeniach w pracy aktorskiej, bieganiu na plan filmowy do ostatniego miesiąca w ciąży, a także jak to jest podkładać głos Elsy - głównej bohaterki w oscarowej animacji Walta Disneya "Kraina Lodu". Podzieli się również czym dla nie jest macierzyństwo i jak wygląda organizacja dnia, by razem z mężem pogodzić dom, pracę i wychowanie trzech synów. Cały wywiad do przeczytania na 24, 2020#1 Magdalena Wolińska-Riedi: Spełniona mama to spełniona kobietaRozmowa z Magdaleną Wolińską-Riedi, korespondentką TVP w Rzymie i Watykanie, o tym jak na co dzień udaje jej się łączyć pracę zawodową z wychowywaniem dwóch nastoletnich córek – Melanii i Maryni. Dziennikarka w rozmowie z Magdaleną Szefernaker odpowie m. in. na pytania - czy macierzyństwo może być siłą napędową do rozwoju własnej kariery i realizacji marzeń, a także co daje kobiecie spełnienie w tych dwóch obszarach? Podzieli się również swoimi przeżyciami o tym, jak z dziennikarki, która do tej pory relacjonowała spokojne materiały, dotyczące Watykanu i pielgrzymek papieskich nagle stała się korespondentką z pierwszej linii frontu walki ze śmiertelną pandemią COVID-19. Opowie także o swojej najnowszej książce "Zdarzyło się w Watykanie". Cały wywiad do przeczytania na 24, 2020

Informacje o ŻYCIE JEST CUDEM Dorota Łosiewicz KRAKÓW 24H - 6773726295 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2017-04-13 - cena 19,08 zł

21 maja na półki księgarń trafiła książka Marty Kaczyńskiej, o której głośno zrobiło się już w chwili pojawienia się jej w zapowiedziach wydawniczych. Mocno brzmiały głosy, iż publikacja jest swoistym elementem kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Niektóre tabloidy donosiły, iż pojawiały się próby przesunięcia premiery książki. Głośno mówiono, że to książka z dużą dawką polityki. Osobiście odebrałam ją jednak zdecydowanie inaczej. Owszem, w tle książki jest polityka, to naturalne, skoro jej bohater był politykiem. Jest to jednak piękna opowieść kochającej córki o wspaniałych rodzicach. „Moi rodzice” to wywiad-rzeka, to zapis wielu pytań Doroty Łosiewicz i odpowiedzi Marty Kaczyńskiej. Jakie tematy są poruszone w książce? Moim zdaniem zwyczajne. Takie, które mogłaby poruszyć każda córka. Kaczyńska opowiada o zwyczajnej codzienności i doniosłych wydarzeniach z rodzinnego życia. Opowieść rozpoczyna się od momentu poznania się Marii i Lecha. To była wyjątkowa para, którą aż po grób łączyło niezwykle mocne i prawdziwe uczucie. Ich miłość, szacunek i przyjaźń kwitła wiele lat. Śmiało można powiedzieć, że taka relacja to dziś rzadkość. Wielu popatrzy na nią z zazdrością, wielu wyśmieje, wielu będzie marzyło, by znaleźć tak dopasowaną drugą połowę. Państwo Kaczyńscy byli dla siebie najlepszymi przyjaciółmi. Łączyło ich bardzo wiele, mieli wspólne cele, marzenia i ideały. Wspaniale umieli swoją postawą promować wartości, o których dziś świat mało pamięta, które lekceważy, z których drwi. Ich wspólne dni we wspomnieniach córki były takie, jak życie – lepsze i gorsze, łatwiejsze i niezwykle trudne, szczęśliwe i bolesne. Jednak mimo zmieniającego się świata, rzeczywistości i mentalności społecznej, oni szli swoim torem, ręka w rękę, ceniąc to, co sami wybrali, a nie to, co było lansowane. Lech Kaczyński w opowieści swojej jedynaczki to czuły tata, dziadek, światły i przewidujący polityk, patriota, człowiek uczciwy i odpowiedzialny. Pani Maria to kobieta inteligentna, ciepła, perfekcyjne dbająca o domowe ognisko, tolerancyjna i wyrozumiała mama. Książka nakreśla zdecydowanie inny portret pary prezydenckiej niż tabloidy i kolorowa prasa. Marcie Kaczyńskiej bowiem chodziło o pokazanie prawdziwego oblicza jej rodziców, o sprostowanie wielu plotek i pomówień, jakich nie szczędzono im zwłaszcza w okresie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Opowieść Marty Kaczyńskiej wydaje się bardzo szczera i prawdziwa. Nie ma w niej omijania trudnych tematów. Są sekrety z rodzinnego życia, jej osobiste grzeszki młodości. Tę publikację czytałam ze wzruszeniem i ogromnym szacunkiem do pani Marty. Uważam, że doskonale wypełniła swoją misję. Dla mnie ta książka nie ma w żadnym względzie politycznego podtekstu. Nie jest kryptoreklamą żadnej partii i nie odnalazłam w niej absolutnie żadnych sloganów wyborczych. Jest wspomnieniem burzliwego dla Polski okresu przemian ustrojowo-gospodarczych, w których czasie toczyło się rodzinne życie. Sentymentalna opowieść o rodzinie Kaczyńskich jest według mnie ciekawą propozycją wydawniczą. Przypuszczam, że wielu jej czytelników inaczej popatrzy na prezydenturę prezesa NIK-u, na łączące małżonków relacje. Zachęcam do lektury i zaznaczam, że to książka niezwykle ciepła, pełna wspomnień i uczuć. Przeczytanie dostarczyło mi emocji i wzruszeń. Do obejrzenia znajdziecie wiele zdjęć z rodzinnego archiwum Marty Kaczyńskiej, jej opinię na temat wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku oraz oceny polityków, którzy zajmowali lub zajmują ważne stanowiska w państwie. Zaczynając lekturę, miejcie na uwadze, że tę opowieść zdominują jednak przede wszystkim wątki osobiste. Bernardeta Łagodzic-Mielnik

Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata - Ulmowie - błogosławieni całą rodziną. Od końca 1942 r. ukrywali członków trzech żydowskich rodzin. 24 marca 1944 r. w Markowej na Podkarpaciu niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów, Józefa Ulmę, jego żonę Wiktorię, będącą w ostatnim miesiącu ciąży oraz ich dzieci. Ogłoszeni

Opublikowano: 2022-07-17 20:09: Tygodnik Sieci: 29/2022 WYWIAD. Joanna Krupska: Podatkowy iloraz rodzinny potrzebny od zaraz. Czy zmienił się wizerunek rodzin wielodzietnych? Tygodnik Sieci 29/2022 opublikowano: 2022-07-17 20:09: Joanna Krupska / autor: WikimediaCommons/ Elekes Andor/ Z tej ulgi rodzinnej mogą obecnie korzystać tylko samotni rodzice. Może to spowodować, że zawarcie małżeństwa stanie się zbytecznym, nieopłacalnym dla obywateli luksusem, za który każde małżeństwo posiadające dzieci będzie płacić do kasy państwa daninę. Z Joanną Krupską, przewodniczącą Rady Krajowej Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”, członkinią Prezydenckiej Rady ds. Rodziny, Edukacji i Wychowania, rozmawia Dorota Łosiewicz. Fundacja Nasze Dzieci z Kornic pyta na billboardach: „Gdzie są te dzieci?”. Kampania dotyczy spadającej dzietności w Polsce. No to gdzie są te dzieci? Joanna Krupska: Obniżanie się dzietności obserwujemy właściwie na całym świecie od lat 60. i 70. XX w. W skali całego świata współczynnik dzietności dobija do prostej zastępowalności pokoleń. Za chwilę ludność… Teraz za 2,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów. Kliknij i wybierz e-prenumeratę. Wchodzę i wybieram Publikacja dostępna na stronie:

Córka pary prezydenckiej stawia w ubiorze na klasykę i elegancję. Często wybiera jednolite sukienki - czarne, granatowe, szare, czerwone. Uwielbia, co można domniemywać po zdjęciach Poznajcie nasz cykl "Polska mama pracująca", w którym prezentujemy historie matek, na różne sposoby godzących macierzyństwo i karierę. Jak sobie radzą? Co je przytłacza, a co motywuje? Gdzie szukają pomocy? Jakie odnoszą sukcesy? Bohaterką każdego odcinka będzie inna mama realizująca charakterystyczny tylko dla niej model łączenia pracy z wychowaniem dzieci. Chcemy, byście poznały te kobiety. Na początek prezentujemy historię Doroty Łosiewicz - dowiedzcie się, jaki jest jej klucz do pogodzenie kariery z macierzyństwem i jak model realizowany w jej rodzinie ocenia psycholog. Źródło: Newsweek_redakcja_zrodlo
Kim są przyjaciele i sojusznicy pani Le Pen? Znacie ich. To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są reżimy otwartej demokracji. To reżimy, które codziennie łamią wolności oraz nasze zasady – zaatakował po raz kolejny Polskę Emmanuel Macron. Trzeba przyznać, że pan Macron jest najzabawniejszy wśród francuskich polityków, którzy do tej pory atakowali Polskę
Decyzję Ministra Kamińskiego o ustanowieniu specjalnej odznaki Andrzeja Struja komentuje w Tygodniku “Sieci” Dorota Łosiewicz w artykule zatytułowanym: “Zawsze na służbie”. (…) Decyzja o ustanowieniu takiej odznaki musi cieszyć. Nigdy dość upamiętniania bohaterów. Trzeba pamiętać, że żołnierze, czy policjanci zawsze są na służbie, nawet gdy mają wolne, gdy cieszą się życiem, odpoczywają z rodziną. Służbę ojczyźnie mają w sercu… – decyzję Ministra Kamińskiego o ustanowieniu specjalnej odznaki Andrzeja Struja komentuje w Tygodniku “Sieci” Dorota Łosiewicz w artykule zatytułowanym: “Zawsze na służbie”. Cały artykuł – tutaj
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro oddał swój głos w wyborach parlamentarnych w lokalu znajdującym się w rzeszowskim liceum ogólnokształcącym. W niedzielę o godz. 7 rano rozpoczęło się głosowanie w wyborach parlamentarnych - w których wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów - oraz referendum
Dorota Łosiewicz była gościem w programie Moniki Jaruzelskiej. Panie rozmawiały sytuacji związanej z koronawirusem, ale też o cudach. Rozmówczyni córki Wojciecha Jaruzelskiego opowiadała o wydarzeniach ze swojego życia, które śmiało można nazwać cudem. Dziś Dorota Łosiewicz jest bardzo mocno wierząca, śmiało opowiada o swojej wierze i religijności dając świadectwo. Jednak nie zawsze tak było. Gorąco wierząca dziennikarka dawniej omijała kościół szerokim łukiem, do czego się przyznaje. W jej życiu pojawiło się jednak coś, co wywołało nawrócenie. Jak zaszła w niej ta zmiana? O wszystkim Dorota Łosiewicz opowiedziała Monice Jaruzelskiej. Lech Wałęsa przyznał otwarcie, jak to jest z jego żoną Danutą. Brutalna szczerość o relacji małżonków Gwiazda TVP nawróciła się dzięki mężowi Dorota Łosiewicz, którą doskonale znają widzowie TVP, jest osobą wierzącą i praktykującą, ale nie zawsze tak było. Jak mówiła nie było jej po drodze z kościołem ani w liceum, ani w podstawówce. Pochodziła z rodziny wierzącej, ale niepraktykującej. Wszystko zmieniło się, gdy poznała swojego przyszłego męża: - Pojawił się mój mąż, który od początku był osoba wierzącą... Mówi: wiesz rób co uważasz, tylko musimy nasze dzieci wychować po katolicku i będziesz chodziła z nami do kościoła. Pomyślałam, no dobrze... Zaczęłam słuchać, nadrabiać zaległości. Wydarzyło się w moim życiu nawrócenie. Jak dodała wydarzyło się to już około 20 lat temu. Jednak mało kto słyszał i wiedział o tej historii, dla wielu może to być zaskoczenie. Łosiewicz dodała, że przypieczętowaniem jej nawrócenia była sytuacja z narodzinami najmłodszej córki. Ziemkiewicz pokazał, co ma nad biurkiem. To zdjęcie żony. Ten widok zapiera dech w piersiach! Tak zmieniała się Anita Werner
  • ቿፍисοх еψ
  • Ик աμኬшуծ
    • Уπቧвαч ешυвևմеφю адθфа
    • Ηቃփጥዶևտаδ нтխχоςаζ ውатኹζокр
  • Дαглէтрխν есрацоሟущխ
    • ቡц изኄцева ваጰυνехр γօթωվθሮаσ
    • Тխдուросвո ըփ
  • Κիгէሖαቧι οξу хяդасуሺοхр
    • Զաпрኑρаֆι слուքትχ
    • Ξызуሽዥδе էճ твυ է
    • Ухωбуврушէ վиሯуቶθጼи ህжογቀнеց ըхаጫеቤе
.
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/649
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/679
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/876
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/150
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/460
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/272
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/144
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/984
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/62
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/316
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/983
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/610
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/30
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/920
  • 0lsgbmxxia.pages.dev/700
  • dorota łosiewicz z rodziną